adres
ul. Katowicka 45, 41-250 Czeladź
telefon
tel. 32 76 37 900
e-mail
UWAGA: 1 lipca Urząd Miasta będzie czynny do godziny 15.30. We wszystkich wydziałach zostaną wyznaczone dyżury pracowników.760. rocznica lokacji Miasta CzeladźГромадянин України, тут ви знайдете найважливішу інформацію (НАТИСНІТЬ ТУТ)Czeladź pomaga Ukrainie!Straż Miejska dostępna jest całodobowo pod numerem telefonu 32 76 37 964.

Dni Czeladzi w trzech odsłonach

 

Dni Czeladzi 2015

Dzień Pierwszy: „Goście przodem!”

Tegoroczne Dni Czeladzi zorganizowane zostały w terminie od 26 do 28 czerwca 2015 roku. W piątek i sobotę czeladzianie i licznie przybyli goście z innych miast bawili się w Parku Grabek, a w niedzielę świętowano w Parku Prochownia. Każdemu z dni dedykowane było inne hasło przewodnie. W piątek w ramach imprezy „Goście przodem!” zaprezentowały się trzy formacje, z których każda wykonuje muzykę w zupełnie innym stylu. Imprezę otworzył koncert postrockowej, alternatywnej grupy Pustki, która mimo wielu perturbacji i zmian personalnych wciąż podąża drogą nieustannych artystycznych poszukiwań z naprawdę interesującymi rezultatami zarówno w warstwie tekstowej jak i muzycznej. Dla wielu widzów, którzy trafili do czeladzkiego amfiteatru spotkanie z twórczością Pustek mogło być sporym zaskoczeniem i odkryciem.
Jako drudzy na scenę wkroczyli muzycy z istniejącego od 1988 roku gdańskiego zespołu Golden Life. Wyrastali z kręgu klasycznego rocka i takie było ich brzmienie w latach 90., na kolejnych płytach eksperymentowali, wprowadzając do swej muzyki elementy popu, czy też nawet country. Kluczową postacią grupy jest świetny wokalista Adam Wolski, który na koncercie w Czeladzi zaśpiewał takie utwory, jak: „Dobra, dobra, dobra”, „Helikopter”, „Oprócz błękitnego nieba” z repertuaru Marka Jackowskiego, czy też przepiękną balladę „24.11.1994” dedykowaną osobom, które zginęły w pożarze hali widowiskowej Stoczni Gdańskiej w czasie imprezy muzycznej z okazji wręczenia nagród MTV. Jej częścią był koncert grupy Golden Life. Uciekając z płonącego obiektu muzycy cudem uszli z życiem. Na bis goście z Trójmiasta zagrali ognistą wersję „Escape From Poland To Disneyland”.
Amfiteatr w Parku Grabek wypełnił się tuż przed godziną 21.00. Krótkie przemówienie wygłosił burmistrz miasta, który życzył wszystkim udanych wakacji i świetnej zabawy w czasie wieczoru, który je rozpoczynał, a następnie na scenę z impetem wkroczyli członkowie zespołu Afromental. Ta siedmioosobowa formacja ma aktualnie trzech frontmanów, którzy dzięki udziałowi w rozmaitych „talent shows” stali się postaciami rozpoznawalnymi i bardzo popularnymi w całej Polsce. Dwaj wokaliści „Łozo” i „Tomson” oraz gitarzysta „Baron”, to prawdziwe wulkany energii, a muzyka którą wykonują jest eksplozją niczym nieokiełznanego rap-core’u z elementami r’n’b. Nawet Ci, którzy na co dzień nie słuchają tego typu dźwięków byli pod wrażeniem popisów wokalnych, muzycznych, a także choreograficznych i… oratorskich tej niezwykłej grupy napędzanej przez sekcję rytmiczną, w której skład oprócz gitarzysty basowego wchodzi również dwóch perkusistów. Dając z siebie wszystko Afromental zagrali koncert, który z pewnością zapisuje się w historii Dni Czeladzi, jako jeden z najlepszych i najważniejszych. Niewątpliwie przysłużyły się temu znakomite warunki techniczne w postaci potężnej sceny z pięcioma podestami oraz aparatury nagłośnieniowej i oświetleniowej z najwyższej światowej półki. W rozmowach zakulisowych Afromentalowcy byli zachwyceni stroną organizacyjną, zapleczem technicznym i faktem, że zadbano o wszystkie, najdrobniejsze nawet detale ich wizyty w Czeladzi.

Dzień Drugi: „Nasi górą!”

Dzień drugi w całości poświęcony był artystom wywodzącym się z Czeladzi. Na pierwszy ogień poszła grająca mocnego rocka grupa Black Point z charyzmatycznym Michałem Kachniarzem w roli wokalisty. Potem przyszedł czas na radosne rockabilly w wykonaniu zespołu The Harpagans, w którym na kontrabasie wymiata czeladzianin Mateusz Trybulec. Kiedy na scenie pojawia się mieszkający od lat w Czeladzi rodowity Amerykanin Jeff Shiffman wraz ze swoją kapelą o nazwie Box Canyon oznacza to niechybną szansę przeniesienia się w muzyczny świat zza Wielkiej Wody. Nie inaczej było tym razem.
Niewątpliwym wydarzeniem tego dnia był koncert Marty Bijan. Koncert historyczny, gdyż Marta po raz pierwszy w życiu zagrała z towarzyszącym jej kompletnym, zespołem. Grupa ukonstytuowała się zaledwie przed dwoma tygodniami i miała możliwość zagrania tylko kilku prób. Młodzi muzycy starali się jednak jak mogli i wypadli naprawdę nieźle stwarzając utalentowanej wokalistce całkiem precyzyjną i niepozbawioną polotu oprawę muzyczną.
Zwieńczeniem wieczoru był występ tegorocznych laureatów Nagrody Burmistrza Miasta Czeladź, czyli słynnych Konopiansów. Był to występ pełen pozytywnych wibracji i prawdziwa uczta dla miłośników reggae, których liczna grupa radośnie pląsała pod sceną, na której niepodzielnie królował grający na trąbce wokalista „Cozer”. Rzecz jasna, nie obyło się bez bisów.

Dzień Trzeci: „Muzyczna mozaika na Piaskach”

W dniu trzecim impreza przeniosła się do Parku Prochownia w dzielnicy Piaski. To popołudnie i wieczór miało nieco inny, piknikowy wymiar i bardziej kameralny klimat, co nie zmienia faktu, że na scenie działy się bardzo interesujące rzeczy. Organizatorzy zadbali o to, aby pojawił się możliwie szeroki wachlarz zespołów z zupełnie różnych muzycznych bajek, aby wyjść naprzeciw rozmaitym muzycznym gustom. Kreślenie muzycznej mozaiki rozpoczęło się od występu grupy The Pocrockers, której muzykę można by zdefiniować jako post punk rock. W rockowym klimacie, choć w nieco innym odcieniu utrzymany był występ zespołu Tequila Gebrils, której wokalistka ma ciekawą barwę głosu i emanuje energią. Kolejny stylistyczny zakręt wykonany został dzięki formacji New Transformation. Tworzą ją profesjonalni jazzowi muzycy, którzy… musząc z czegoś żyć, wykonują covery. W repertuarze mają ponad 350 utworów z repertuaru znanych i cenionych wykonawców popowych, poprockowych i r’n’b, piosenki królujące aktualnie na listach przebojów oraz, co szczególnie ucieszyło piaszczańską publiczność, klasykę nurtu disco polo.
Do rangi wydarzenia dnia urósł koncert grupy o niepokojącej nazwie Te Skapsie. Składa się ona z aż dziewięciu muzyków, w tym z kompletnej sekcji dętej. Radosne reggae i dynamiczne ska sprawiło, że spora grupa poderwała się do tańców pod sceną, a ci którzy pozostali w pozycji siedzącej rytmicznie przytupywali i podrygiwali. Melodyjne piosenki skomponowane przez muzyków z Te Skapsie mają w sobie potencjał przebojów, które mogłyby podbić antenę niejednej rozgłośni radiowej, o internecie i portalu youtube nie wspominając.
Na zakończenie tego dnia wystąpił zespół Old Wave, który do Czeladzi przyjechał wprost z Festiwalu Kraśnik Blues Meeting 2015, na którym zajął drugie miejsce, będąc o krok od nagrody głównej. Porcja solidnego, klasycznego blues rocka musiała zadowolić miłośników gatunku, choć wokalista Old Wave uczciwie przyznał, że nieco niedomaga, gdyż poprzedniego dnia zdarł sobie gardło.

W ten oto sposób Dni Czeladzi 2015 przeszły do historii, zapisując się w niej całą serią udanych i znakomicie przyjętych przez publiczność koncertów, na czele z piątkową eksplozją energii w wykonaniu formacji Afromental.

  • 1
  • 2

 

 

Klawisze Dostępności

Przejdź do menu głównego:
Alt i 0
Przejdź do treści strony:
Alt i 1
Mapa Witryny:
Alt i 2
Wersja kontrastowa:
Alt i 4
Wyszukiwarka:
prawy Alt i W

Zamiast klawisza Alt możesz użyć H

do góry